wtorek, 21 czerwca 2011

Smutno mi, smutno. Ale wesoło trochę też.

Przepięknym lądowaniem zakończył się dziś mój popołudniowy występ w kategorii "najlepszy upadek na rozlanej wodzie w kuchni". Są ofiary - pękł mój ukochany kubek, pękło mi serce. Kubku, you will be missed. Herbata już nigdy nie będzie smakować tak samo. Zielony nigdy Cię nie zastąpi. Gdyby ktoś miał czerwony, karbowany w kratkę kubek z Home&You - uwierzcie mi, już go nie chcecie. Ja go potrzebuję dużo bardziej. To ten z rysunku, o tu:


Potłukłam też dwa inne kubki i miski, i moje plecy mnie teraz nienawidzą, tak samo kość udowa i biodro, ale kubka mi żal i tak najbardziej. Smut.

No dobra, to z radośniejszych wieści. Miło mi oznajmić, że od dziś moje kolczyki można kupić w krakowskiej galerii Freak Art na ulicy Floriańskiej 24. Sklep jest ukryty w bramie, ma dużo fajnych, małych rzeczy, i ogólnie jest radośnie. Będę o tym mówić jeszcze raz jak sobie machną stronę internetową. Z tej okazji - trochę mało nowatorskich, ale zazwyczaj lubianych kolczyków. Ciastko i marchewki są też w wersji zawieszek, do komórki na przykład.





(I jeszcze zdałam taki paskudny, paskudny egzamin, jeszcze tylko dwa i wracam do żywych!)

4 komentarze:

  1. Biedna... :( Jak wyglądała ofiara?
    http://skroc.pl/2e88
    http://skroc.pl/6d28
    Może gdzieś znajdzie się brat-bliźniak...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa, tak jak u góry po praweeeej. Moje serceeee. ;__;

    OdpowiedzUsuń
  3. BOK Home&You poinformowało, że nie mają brata-bliźniaka ani w magazynie, ani w sklepach. Musisz być dzielna i znaleźć godnego następcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww, dziękuję za sprawdzenie, Anonimie. To miłe.

    (Idę płakać w kącie)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...