piątek, 15 lipca 2011

30 day challenge - day 4.

Jestem z siebie trochę dumna, że mimo lenia wykrzesałam z siebie jakiś obrazek.

Tatatam, dzień 4, ulubione miejsce. Poważnie rozważałam odpowiedź "łóżko", ale łóżko to nie miejsce, to stan umysłu. Musiałabym się narysować śpiącą w przynajmniej pięciu miejscach.

No to moje ulubione miejsce w Krakowie - Akwarium. Mieszczące się na ul. Świętego Sebastiana Akwarium (a w zasadzie Aquarium, jako rzecze ich strona) to muzeum oceana-oceanograficzne (?) gdzie obejrzeć można całą masę fajnych stworzonek w ich udajemy-że-prawie-naturalnych środowiskach. Ryby słodkowodne (w tym piranie, arowany, to dziwne coś co na naszym talerzu nazywa się tilapią pangą, różne gatunki pyszczaków, pielęgnic), słonowodne (skrzydlica, "Nemo" czyli błazenki i jego filmową przyjaciółkę, konika morskiego i masę innych), żółwie różnego rodzaju, kraby pustelniki, kraba nie-pustelnika,  a na drugim piętrze - węże jadowite, niejadowite, dusiciele, warany, iguanę, również parkę małpek, żabki, żaby. I tak dalej, i tak dalej.

Tak, lubiłam ich bardziej jak mieli skrzypłocze. I rekiny bambusowe. I jesiotra. I wielkiego, wielkiego żółwia. I rozgwiazdę.

Ale nie można mieć wszystkiego, a fantastycznych zwierząt jest tam tyle, że i tak jestem szczęśliwa. Jeżeli jeszcze nie byliście - polecam.

Gratulacje, jeżeli komuś udało się przebrnąć przez ten walloftext ;) W objęciach mych murena, sum czerwonoogonowy (dwójka moich faworytów), krab nie-pustelnik-nie-pamiętam-jak-się-nazywa kieszeniec i randomowy wąż. Ze względu na towarzystwo które zazwyczaj mam w Akwarium więcej czasu spędzam na tym "rybnym" piętrze ;)

Klik na obrazku, żeby powiększyć, duh.

9 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie byłam w Krakowie. Jak kiedyś tam pojadę, to będę wiedziała co jeszcze zobaczyć oprócz tych najbardziej znanych zabytków :)
    Nie uduś tych stworzonek! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie, to tego miejsca nie narysowalas, ale usmiech postaci wynagradza wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oszukaństwo ewidentne z tym zdjęciem, do poprawki, chociaż na plus, że ewentualnym chętnym łatwiej będzie zidentyfikować, bo wcale trudno to wypatrzyć zwiedzając okolicę ;)
    I tak, bez skrzypłoczy to nie to samo już, ale wciąż obowiązkowa pozycja dla każdego, kto planuje Kraków odwiedzić. Bylebyście tylko żyli w nieświadomości jak to wszystko działa ;x

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiki, koniecznie trzeba tam zajść! :)

    No dobrze, dobrze, oszukałam trochę. To postaram się coś jeszcze w tym temacie narysować, może bardziej od środka niż sam budynek, bo nic w nim charakterystycznego nie ma - łatwo przegapić ;)

    I ej, Sqll, bez czarnego PR mi tu. Wszystko działa dobrze, tylko niestety choroby się roznoszą na takiej małej powierzchni ekspresowo...(papa, skrzypłocze...)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moi kochani, skrzypłocze nie ZDECHŁY, tylko ZOSTAŁY ZABITE! Basen, w którym pływały był otwarty, można było je dotknąć. Chorzy idioci nie wpadli na to, że dźganie ich parasolami może być szkodliwe...
    Odnośnie posta... Filmowa przyjaciółka Nemo to oczywiście Dori. Znajdziemy tam również Idola i najeżkę, której filmowego imienia nie pamiętam;)
    Rekin Bambusowy powinien pojawić się jeszcze w tym roku, rozgwiazdy będą na 100% (w najbliższym czasie)

    A co do samego miejsca... Również zapraszam, możecie zagadać do długowłosego kolesia kręcącego się wśród akwariów, poopowiada Wam o rybkach.;)

    Sqll, myślę, że z racji tego, że byłeś tam pewnie kilka razy w życiu, wiesz naprawdę sporo na temat tego "jak to wszystko działa"...
    Mateusz

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zobaczyłam zdjęcie i te kraty w oknach, to myślałam, że to jakiś areszt...

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, faktycznie są tam kraty :D

    Ale ok, jak M. zauważył wielki termometr na drzwiach dopiero po pół roku pracy tam, to ja mogę nie zauważać krat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze dotrzymuję słowa...
    W dniu dzisiejszym zbiory naszego Aquarium powiększyły się o trzy rozgwiazdy gatunku Archaster angulatus. W ciągu najbliższych 2-3 dni postaram się wpuścić je do akwariów ;)
    Są naprawdę śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...