wtorek, 12 lipca 2011

30 day challenge, i znów można marudzić!




To jest jedna z tych rzeczy które sobie obiecywałam na "po sesji", no i magiczny czas, potrzebuję się czasami oderwać od zleceń. 30-day challenge, czyli po jednym rysunku na dzień. Sporo tu rzeczy, których rysować nie znoszę, no ale o to w challengach chodzi, chyba. A, i pewnie "jedno na dzień" as in "codziennie" raczej nie wyjdzie, wypadki losowe i takie tam. No ale mam plan przebrnąć przez wszystko.


Dzień pierwszy - dość nudny, Yourself.  

8 komentarzy:

  1. jej, dobry pomysl :D sama sprobuje, chociaz raczej preferuje rysunek architektoniczny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez chętnie spróbuję... Trzeba zacząć od siebie? no, to do dzieła! Twój autoportret zwala z nóg ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny autoportret!
    Ja co prawda rysuję okropnie, ale cieszę się, że bierzesz udział w wyzwaniu,bo to oznacza.... że będziesz wstawiać dużo rysunków! A twoje rysunki to coś, co puszki lubią najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Puszko, dzięki :D

    Kiki, Ebru, do roboty! Mnie właśnie architektura przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorę to! Będę rysować w paintcie, może jakieś skany z zeszytu? Super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżu, high five, pochwal się linkiem jak zaczniesz - chętnie zerknę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki świetny pomysł! Kurcze, chętnie bym umieściła rysunki na blogu, ale nie będą pasować do tematyki:/ Muszę nad tym pomyśleć...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...