czwartek, 15 grudnia 2011

Mioklonie

Ponoć biorą się z tego, że mózg sądzi, że ciało obumiera. Te nagłe skurcze to taki sygnał alarmowy w stylu "rusz dupę, bo umrzesz".

Edit: Mach mach łapką nowym osobom z soupa, kwejka i tym podobnych :) 

19 komentarzy:

  1. a tak sie zawsze zastanawialam co ze mna do cholery nie tak? a to tylko moj mozg mysli, ze umieram :) dzieki za wyjasnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładniej mioklonie hipnagogiczne - tak uczono mnie na studiach :).

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie. Właśnie obaliłaś teorię, którą od dłuższego czasu wdrażam C. kiedy macha odnóżami po nocach. Teoria brzmiała ,,idź się lecz człowieku, bo masz jakąś nerwicę i nierozładowane napięcia".
    I.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego, co wiem, to to jest pozostałość po spaniu na drzewie - nagły tik, żeby nie zlecieć na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to, mam! I teraz nawet wiem, jak się nazywa ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeglądałam Twojego bloga i mam pytanie :)
    Byłabyś w stanie ulepić Draco Malfoya? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdaje się, że umieram w każdej minucie snu...

    OdpowiedzUsuń
  8. hahahaha <3

    świetny blog!

    zapraszam do mnie- happylifepl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest dokładniej mówiąc coś na zasadzie wstrząsu anafilaktycznego - mózg "sprawdza" czy ciało jest martwe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Panno N., tak, mam za sobą już Pottera, Snape'a i innych, więc i Draco da radę ;)

    Teoria z drzewem ciekawa...tylko czy to by pomogło? Nie wiem, czy taka "drgnięta" bym nie zleciała jeszcze szybciej ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja słyszałam, że tak się robi, kiedy zasypiamy, a serce bardzo szybko bije. Za szybko spowalnia swoją pracę. Nie wiem na ile to prawda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Są to skurcze hipnagogiczne (podczas zasypiania) lub hipnopompiczne (podczas wybudzania się). Nie chodzi tu o nerwicę, czy o to, że mózg sprawdza, czy żyjemy.
    Przyczyną jest nieskoordynowana przemiana fazy Non-REM na REM (lub odwrotnie), wpływ tutaj ma układ serotoninergiczny. ;) Co do szczegółów, polecam poczytać, co charakteryzuje każdą fazę, wtedy dowiecie się, dlaczego tak się dzieje ;)
    pozdrawiam Neurofizjolog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimie-Neurofizjologu, problem w tym, że to tylko teoria - i to taka, którą obecnie można o kant tyłka potłuc, bo z nREM do REM przechodzi się nie wcześniej niż po 45 minutach snu (; prawda jest taka, że nie wiadomo czemu tak się dzieje i już. Teorie to wciąż tylko teorie.

    Nowe, dziwne słowa już wkrótce, jak mi przyjdzie do głowy coś wystarczająco interesującego ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mioklonie występują nie tylko przy przejściu między fazami.

    Pozdrawiam,
    Inny Neurofizjolog

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie, pięknie, pięknie. ;) Kocham Twoje rysunki i wszystkie inne plastyczne wyroby. Prosze o więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście są to teorie, bądź raczej hipotezy;), ale według współczesnych badań chronobiologicznych są one najbardziej prawdopodobne, realne, potwierdzające wiele mechanizmów działania mózgowia:)
    Może nie dokładnie to ujęłam, bo oprócz przejść między fazami - wlicza tu się przejście ze stanu wzbudzenia (fale beta), bądź stanu przejściowego (stadium 0 snu- fale alfa) do zaśnięcia (stadium 1 Non-REM - fale theta), także wszelkie hipotezy i działanie mioklonii zgadza się z moim wcześniejszym opisem.
    Oczywiście chciałam tylko troszkę wyjaśnić, to ciekawe zjawisko i nie atakuje tutaj nikogo;)
    Również pozdrawiam Neurofizjolog:)

    OdpowiedzUsuń
  18. soup mach mach łapką również ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...