wtorek, 25 września 2012

Szlaczek i twórczość naścienna


Ściągnęli mi szwy! Znów odwaliłam wiochę ze słabnięciem, jak to ja. Jeszcze z 1/3 + ślad po drenie (który coś nie chce się goić...) kryją się pod ortezą.

Dla poprawy nastroju - rozczulająca krakowska twórczość.

 Rozdzierający serce apel.
Wyznanie tragiczne w swojej prostocie.

4 komentarze:

  1. mnie zrobiło się słabo od samego patrzenia.. xd trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedna jesteś :c Nieciekawie.
    + piękna krakowska twórczość haha, uwielbiam czytać twoje posty.
    W wolnej chwili zapraszam do siebie, dopiero zaczynam :3 my-vacuity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda, jakbyś robiła sobie indyjski wzorek henną :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Alex, ja nawet patrzeć nie muszę, wystarcza mi świadomość, że mi coś paskudnego robią... ;)trzymam!

    Jecari, dzięki :)

    Inka, chyba bym sobie jednak pierdyknęła coś ładniejszego...ale Panda już się śmieje, że mi tam wytatuujemy stonogę żeby zakryć bliznę x)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...