sobota, 13 października 2012

One girl two cats


Co jest lepsze od jednego kota? Dwa koty!

Dwa miesiące namawiania Połówka na sprawienie sobie kota zaowocowały Marą, którą wynalazłam na gumtree. Zawsze chciałam mieć komplet - czarnego i białego kota. Swego czasu śmiałam się, że wyjdę za faceta, który zamiast pierdzionka zaręczynowego sprezentuje mi białą kicię. Ale książę na białym koniu nie nadjeżdżał, więc jak zwykle wzięłam sprawy we własne ręce.

Prepare to be killed with cuteness.











Pytanie brzmi - czego ten kot nie zje? Bo zje: kukurydzę, żarcie dla ryb (wylizała stół z rozsypanych płatków i ukradła tabletki algowe dla glonojadów i krewetek), suchy makaron, ciasto czekoladowe, frytki i w sumie wszystko co znajdzie na podłodze, łącznie ze śmieciami. Za jedzenie prawdopodobnie zamordowałaby cokolwiek.

Sukces na dziś: związałam sobie kucyk. A ostatnio nawet udało mi się założyć stanik.


Wniosek na dziś: lubię być sama. Towarzystwo ludzi jest miłe, i pewnie, lubię spędzać czas z Połówkiem, ale czasem cieszę się, mając całą sobotę dla siebie. Całodzienne lenistwo skutkuje tym, że nawet mam ochotę posprzątać z własnej woli. No i mogę sobie do woli myśleć, snuć się i obijać, co czasem kończy się jakimś rysunkiem. Nie muszę odpowiadać na pytania, ani w ogóle rozmawiać...mogę pół godziny gapić się na akwarium bez żadnych przeszkadzajek. Czasem to zdecydowanie odświeżające i potrzebne.

12 komentarzy:

  1. Jaki cudowny kotek, koty mają to do siebie, że są cudowne - fakt, ale ten jest matko jaki piękny. Chyba nie widziałam u nikogo białego kota, zawsze w jakieś łaty czy inne takie, a ten piękność. I kot zamiast pierścionka zaręczynowego, bym się chyba posikała i ślub jak najszybciej się da zrobiła, koty są najlepsze na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  2. od czasu do czasu trzeba sobie zrobic taki dzień leniucha tylko dla siebie chociażby dla własnego zdrowia psychicznego :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie fajne kiciaki! Moje najbardziej lubią jeść folię i taśmę klejącą...

    OdpowiedzUsuń
  4. a jak się biały nazywa?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałam tylko napisać, że chociaż Cię nie znam to bardzo Cię lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  6. A co jest lepszego od dwóch kotów? :D Trzy koty! Niestety, nie posiadam ani jednego, ale to jest do nadrobienia. Kiedyś miałam jednego, czarnego. Z białym krawatem i majtkami. Miał myśli samobójcze. I mnie też chciał mordować, ale to szczegół, bo nic nie wyszło.

    A czasami... Czasami samotność jest fajna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimie nr. 1, Mara :)

    Anonimie nr. 2 - wzajemnie!

    Kitsune - :D trzy to już chyba zestaw startowy starej panny którą zjedzą koty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Zaglądam do Ciebie już grubo ponad 2 lata (trafiłem dzięki Piekarzynkowi) i wręcz uwielbiam, kocham, ubóstwiam, szaleję za Twoimi rysunkami!!! Szczególnie za tymi, na których jesteś ze swoim kotem (teraz już kotami :) ). Po prostu idealnie wpadają w moje gusta =) A pierwszy obrazek z dzisiejszego wpisu jest od dzisiaj moim ulubionym. Cudny niesamowicie! <3 W związku z tym mam pytanie. Mogę go wrzucić na moją ścianę na FB? Oczywiście z odpowiednim linkiem ;-)

    Tak swoją drogą skoro do Luny dorzuciłaś Artemisa, to jesteś już chyba 100% Czarodziejką z Księżyca :D :P

    A Mara jest cudna! Na drugiej fotce wygląda jak wampir :D A trzecia fota (ta z kołdrą) jest po prostu genialna! Nie można się nie zakochać od pierwszego wejrzenia =). I kolejne pytanie. Co one się na Ciebie spojrzały z takim zdziwieniem na przedostatniej fotce? :D

    Mam nadzieję, że łokieć szybko i bezproblemowo się zagoi. Trzymaj się tam cieplutko i rysuj jak najwięcej, bo wspaniale Ci to wychodzi :)

    P.S. Prześlicznie dziękuję za przepis na ciasto do pizzy. Długo szukałem idealnego, aż znalazłem u Ciebie i teraz robię bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Adam, dzięki za ciepłe słowa :) Piekarzynek ma już dwa lata, kurde...

    Wrzucaj, pewnie, będzie mi miło :)

    Yyy, chyba na nie cmokałam i wydawałam różne inne dźwięki, żeby w ogóle raczyły na mnie spojrzeć, bo bardziej były zainteresowane dłubaniem w szufladzie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej! Przez przypadek trafiłam na Twojego bloga i jestem wręcz oczarowana Twoją twórczością! :) Rysunki są niesamowite, uwielbiam taki styl, sama tworzę podobne prace, jednak nie wychodzi mi to aż tak fajnie :) Do tego koty... uwielbiam! Sama bym chciała mieć dwa, ale teraz muszę ograniczyć się do jednego, bo mamy małe mieszkanko. Kiedyś zapewne sobie sprawię jeszcze jednego, we dwoje zawsze raźniej. Lecę dalej oglądać Twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Justyna, dzięki za miłe słowa! :) A drugiego kota się na pewno dorobisz - ja czekałam 4 lata na dogodną okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaiste cudny efekt estetyczny, taki japoński minimalizm.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...