niedziela, 27 stycznia 2013

30 day challenge - day 11. Ważny moment w życiu.

Dzień 11 - w końcu coś ciekawszego niż "Twoje ulubione X", zaczynałam się już nudzić. 
Klik na obrazek po większą wersję.

Ale w sumie miałam problem z wybraniem czegoś konkretnego, bo albo musiałabym rysować komiksy, albo narysować coś zbyt prywatnego na publicznego bloga...ale w końcu uświadomiłam sobie, że łucznictwo nadaje się idealnie. 

Nigdy nie byłam dobra w sportach. Typowy przykład "ostatnia wybierana do zespołu". Nienawidziłam siatkówki, w koszykówce byłam niezła tylko dlatego, że byłam dość brutalna (ktokolwiek powiedział, że koszykówka jest sportem niekontaktowym nigdy nie widział damskiej koszykówki w gimnazjum), biegać mogę najwyżej do autobusu i to niezbyt często.

Odkrycie łucznictwa uświadomiło mi, że są sporty które nie dość, że sprawiają mi przyjemność, to jeszcze jestem w stanie być w nich całkiem niezła. Po niecałym roku treningu zaczęłam mieć całkiem przyzwoite wyniki i zajmować przyzwoite miejsca w turniejach, jak na taką świeżynkę. Bardzo boli mnie to, że przez złamaną rękę musiałam przerwać strzelanie na prawie pół roku, obecnie nie jestem w stanie nawet naciągnąć mojego pierwszego łuku, bo łokieć zwyczajnie za bardzo boli. Mam nadzieję, że wzmacnianie go rehabilitacją i druga operacja wyciągnięcia śrub pozwolą mi szybko stanąć na nogi. Ale w drużynowym turnieju Ligi Południe już w tym roku nie wezmę udziału, żeby nie narażać mojej drużyny na straty punktowe. 

Uff. Rozpisałam się.

Jako anatomiczny reference wykorzystałam zdjęcie ze świetnego stocka: http://senshistock.deviantart.com/gallery/40726967 Poza jest taka dziwna, bo miałam ochotę poćwiczyć. Łuk tak naprawdę dociągam w zupełnie inne miejsce, i zazwyczaj przy tym nie skaczę ;) przy okazji pobawiłam się trochę innym stylem rysowania i kolorowania. Fun times. W końcu drawing challenge ma za zadanie rozwijanie się.




10 komentarzy:

  1. Hehe, jaka fajna amazonka! =] I te glany! :D Na szyi to ząb? :>

    Podoba mi się nowy styl rysowania. Kojarzy mi się trochę z bajkami Disneya (Mulan, Pocahontas i te sprawy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od kilku lat noszę kieł na szyi, dostałam od przyjaciół. Na każdym rysunku się pojawia, jak się przyjrzysz ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :D urosłam i jestem duża! (...niestety)

      Usuń
  3. no, w porównaniu z tą na banerze to bez wątpienia :D fajne fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba narysować coś poważniejszego :P dzięki~

      Usuń
  4. Tak krótka spódnica w twoim wykonaniu to czysta fantastyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eheheh, true :D wiesz, chociaż sobie na rysunkach zaszaleję.

      Za to przyszedł chłop i powiedział, że powinnam poprawić ten rysunek i odchudzić trochę łydki. Ale dzielnie zostawiłam realistycznie grube :P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...