wtorek, 16 kwietnia 2013

Gdy wszystko inne zawiedzie - uśmiechaj się.

...bo wtedy ludzie nie wiedzą, o czym naprawdę myślisz, czują się nieswojo, i usiłują coś z tym zrobić.

Z całkiem dobrym nastawieniem poszłam wczoraj na wizytę do chirurga, dowiedzieć się, kiedy wyciągną mi złom z ręki. Okazało się, że mój dr. Guzik już nie przyjmuje w przychodni, więc oglądał mnie ktoś inny. Już to mnie lekko zirytowało. Ale nic. Idę, chłop mnie pyta "z czym przychodzę". Ma moją kartę przed sobą, na ekranie zdjęcie mojej łapy, i pyta mnie z czym przychodzę. Nie wiem, może z dziką ochotą na powiększony McZestaw, niech on mi powie.

Ale dalej usiłuję być miła. Wyjaśniam. Pan kiwa głową. Pan ma w dupie co jest napisane w karcie. PIELĘGNIARKA która mnie kojarzy z operacji pyta, jak tam mój nerw - oznajmiam, że do bani, od dwóch miesięcy brak poprawy, dalej brak czucia. Pan Lekarz nagle się zainteresował o jaki nerw chodzi, miło. Od słowa do słowa, zostałam wpisana na listę oczekujących na operację.

Miejsce 145.

Ale wciąż jestem spokojna.

Pytam więc, kiedy mogę się spodziewać, że to 145 miejsce nastąpi i będę operowana.

Lekarz nie wie.

Pytam miło, czy może to będzie miesiąc, czy pół roku, czy cztery lata.

Lekarz nie wie.

Mniej miło pytam, czy może jego doświadczenie pozwala mu chociaż oszacować.

W odpowiedzi słyszę, cytuję, "wróżka przyjmuje gdzie indziej".

Wewnętrznie szlag mnie trafia, ale pan jest starszy, do gardła mu nie skoczę. Więc milczę. I się uśmiecham.

Lekarz zaczyna czuć się nieswojo. Lekarz patrzy na pielęgniarkę. Lekarz patrzy na mnie, wciąż się uśmiecham.

Lekarz poddenerwowany oznajmia, że co on ma zrobić, że oni tu mają stały ostry dyżur, że jedno łóżko, że planowanie robią 3-4 operacje dziennie, odliczyć weekendy i wolne.

Prosta matematyka mówi mi więc, że operacji mogę się spodziewać za, pi razy oko, 10 tygodni.

Dało się? Dało. Wróżka nie zarobi. Mógł tak od razu.


Co nie zmienia faktu, że tydzień leżenia w szpitalu nauczył mnie pewnych tajnych przejść, więc windą z ostrego dyżuru chytrze przemykam na oddział ortopedyczny, wślizguję się do dyżurki lekarzy gdzie odnajduję mojego, kompetentnego chirurga, dostaję skierowanie na diagnostykę przewodnictwa nerwu, zalecenia dotyczące rehabilitacji, pogadankę o łucznictwie i kilka uspokajających słów na temat bólu i powrotu do zdrowia. Da się? Da się.

Jednak znajomości są najważniejsze, nawet, jeżeli to tylko znajomości wind.

Żeby nie było samego pierdzielenia, to trochę ostatnich bannerków i innych takich.






11 komentarzy:

  1. Lekarze już tak mają, jak się nie idzie prywatnie, to nie chce im się myśleć - tym bardziej jak przydzielają ich randomowo w zastępstwo.

    Btw, kształtny ten jelonek :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Chopy, nic ino wom cycki we łboch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształtne piersi nie są złe! (W sumie ich rozmiar nie ma dla mnie znaczenia ;p)

      Usuń
  3. Kiedy jelonek ma naprawdę ładne kształty! I to nie tylko piersi. Chociaż piersi też ładne.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, a myślałem że jak będę chciał się podołować historiami o polskiej służbie zdrowia to na piekielnych będę się musiał pofatygować. Dzięki za oszczędzenie mi zachodu i życzę szybkiego happy-endu tej mrożącej krew w żyłach historii :D
    Co do jelonka to cieszy mnie bardzo że twoje arty zmierzają w jedyną właściwą (znaczy zboczoną) stronę. Jak na razie bardzo softowe to furry porn (yiff się mówi?), ale z pewnością to się jeszcze zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienia się, zmieniło w zasadzie, ale na blogu to tego raczej nie będzie ;)

      Usuń
    2. *dogłębny smutek*

      Usuń
  5. BTW, sam kiedyś niby-kózkę narysowałem (co prawda Draenei, ale do kózki jej niedaleko XD)
    http://pstryk5.deviantart.com/art/WoW-Female-Draenei-315428931?q=gallery%3Apstryk5%2F17683363&qo=6

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam zapytać co to Draenecośtam, ale tytuł na devie powiedział mi wszystko :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...