piątek, 5 kwietnia 2013

Milionowe hobby

Pracuję, studiuję, rysuję, gotuję, bloguję, ćwicz...uję? W sensie, dużo rzeczy robię, ale wcale mi to nie przeszkadza robić nowych. Pewnie, wydam trochę kasy na kolejne rzeczy do rękodzieła, nie mam ich gdzie trzymać, nie mam na to czasu, nieważne! Mam więcej powodów żeby chodzić do sklepów plastycznych i to się liczy! (szacunek dzieci plastycy)



Filcowanie jest fajne, czasochłonne, ale zaskakująco relaksujące jest dziabanie małych zwierzątek igłą kilkaset razy.

Ptasiek.




Kotki.



Zachowałam resztki rozumu i kupiłam tylko białą i czarną, podstawową wełnę. Kolorki są białą wełną zafarbowaną odrobinką tuszu lub akwarelki.

Już wiem, że wydam majątek na lepszą jakościowo wełnę merynosa, która nie będzie tak odstawać.

5 komentarzy:

  1. słodkie "Filemony":P i ten biały, którego imienia nie pamietam:D, ech ja mam w pudle duużo rzeczy do decoupage'u, scrapbookingu, ale za to nie mam czasu na to:(, ani awet by dla przyjemnosci porysować. Wszytko robię dla kogoś, po coś itp. No, ale za 3 miesiące obrona więc trzeba działać :(.

    Ps. ptasio też cudny:-D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotki. Kotki są boskie. Uważaj, od figurek tylko krok do filcowej biżuterii i torebek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tru...do kolczyków pewnie dojdę, do torebek raczej nie - nie podobają mi się filcowe ;) no i pałam miłością do torebek od http://koralikikitty.blogspot.com/ , która mnie w nie zaopatruje regularnie... :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...