piątek, 16 sierpnia 2013

Figurka + Mistrzostwa Łucznictwa Tradycyjnego

Figurka na zamówienie, miała być słodka dziewczynka, o różnokolorowych oczach, z czapką Pandy. Luźno na podstawie pewnego obrazka.



I jeszcze byłam na Mistrzostwach Łucznictwa Tradycyjnego, drugiej edycji. Szczegółową recenzję machnął mój luby, więc o celach i warunkach dokładnie można sobie poczytać tu: http://lucznictwotradycyjne.blogspot.com/2013/08/ii-mistrzostwa-polski-w-ucznictwie.html , nie będę się powtarzać. Napiszę tylko, że byłam trzecia wśród kobiet i druga z naszego krakowskiego klubu, co brzmi dużo dumniej niż to, że byłam 57. na 96 łuczników ;))) ale i tak jestem diablo zadowolona, bo zapunktowałam całkiem niezły wynik, sporo lepszy niż w zeszłym roku. A po drodze miałam dwie operacje i pół roku przerwy w strzelaniu, więc mam prawo do bycia zadowoloną ;)

Less talkin', more picturz!






















20 komentarzy:

  1. To ile lat już strzelasz? I jak się ten krakowski klub nazywa? :D Fajne to drugie zdjęcie w powiewającej kiecy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie niedługo, bo chyba od 1,5 roku, ale z tego jakieś 8-9 miesięcy to przerwa z powodu wypadku ;))

      Usuń
    2. A, zapomniałam. Krakowski Klub Łucznictwa Tradycyjnego.

      Usuń
  2. Rynn pod parasolem i tak rządzi! :D

    Gratuluję wyniku =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wyszłaś na zdjęciach i gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zasługa fotografa, nie moja ;))

      Usuń
  4. Jaka Ty śliczna jesteś! :) Bardzo do Ciebie pasują te ubrania, lubię Twój styl <3 Gratuluję wyników! Ja jak mam okazję to też lubię postrzelać, w zeszłym roku zdobyłam 3 miejsce na zlocie... bibliotekarzy, heh :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z łuku, ale u mnie to jest totalna amatorszczyzna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się domyśliłam, pytałam jaki dokładnie łuk masz - producenta i naciąg, ewentualnie ;)

      I u mnie to też jest amatorszczyzna. Chyba nie ma nic innego, biorąc pod uwagę, że w Polsce łucznictwo tradycyjne nie jest "zarejestrowanym" sportem :D

      Usuń
    2. Haha :D No coś Ty, nie mam bladego pojęcia ;) To strzelanie było na zasadzie "dodatku do spotkania", które mamy co roku w ramach dnia bibliotekarza ;) Przyprowadzili nam grupkę z kółka rycerskiego i trochę postrzelaliśmy. Nie potrafiłam nawet trzymać łuku, ale jakoś szybko załapałam i w rozgrywkach udało mi się zająć 3 miejsce :D

      Usuń
  6. Ładnie Ci z tym kawałkiem kijka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O mammia mia! ŁUCZNICTWO! <3 :o KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM. Sama trochę strzelam, ale raczej dla przyjemności. Dostałam ostatnio od taty łuk refleksyjny i strasznie się nim jaram, bo ma dla mnie przystosowany naciąg. Wcześniej miałam taki prosty łuk, który był prawie równy ze mną, którego mój tata zrobił jakieś 20 lat temu...
    Dlaczego w mojej okolicy nie ma żadnej sekcji łuczniczej? ;-;
    A tak poza tym, to strasznie podoba mi się Twój styl. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, Rynn,proszę, mogłabyś napisać gdzie zakupiłaś tę cudną spódnicę? Szukam takiej właśnie od dłuższego czasu ale jak na złość nigdzie jej nie mogę znaleźć .-.
    P.S. Te zdjęcia to jak miód na me zbolałe oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) spódnica jest ze szmateksu, więc raczej nic Ci to nie pomoże (; większość tego typu ciuchów wysznupuję właśnie w szmateksach po 10-20zł.

      Usuń
    2. Om, dziękuję za odpowiedź :) A podałabyś swoje ulubione szmateksy? Bo też jestem z Krakowa a nie znam żadnych :P

      Usuń
    3. Mam jeden ulubiony - na ul. Długiej, bliżej Kleparza. W takim podwórku, wchodzi się po schodach do góry, na 3 piętro chyba. :)

      Usuń
    4. Dziękuję, mam nadzieję, że szybko z niego skorzystam. :)

      Usuń
    5. Polecam :) ja zazwyczaj idę na wycenę, bo chociaż rzeczy kosztują 15-20zł, czyli jak na szmateks stosunkowo drogo, to są całkiem fajne ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...