środa, 11 grudnia 2013

Kłopoty z wagą.

Wczoraj waga po raz pierwszy pokazała mi to, co chciałam.


A tak serio, to nawet wzięłam tę baterię żeby kupić nową w sklepie, ale tak się jakoś złożyło, że zapomniałam.

8 komentarzy:

  1. Okey, uśmiałam się, moja współlokatorka równo ze mną. A mnie niestety zawsze pokazuje prawdę! Bolesną! Buuu, dalej wmawiam sobie, że to moje mięśnie i że mimo ćwiczeń waga nie leci :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie lepiej zostawić jak jest?:>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam raz bardzo niemiłe doświadczenie ze "szklaną" wagą, do dziś się ich boję >.> poza tym mam odwrotny problem, chciałabym strasznie przytyć ale nie mam takiej na przykład Rynn co by mi gotowała, wskutek czego nadal jestem bezbiustnym patykiem ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci pięć kilo oddać, szybki przeszczepik i jazda :D

      Usuń
  4. Absolutnie uroczy komiks :) Słodkie minki narysowałaś, miałaś takie w realu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, na szczęście nikt mi zdjęć w łazience nie robi :D

      Usuń
  5. zabawne i ponad to dobrze wykonane, gratuluję ;)

    http://just-draw-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Rynn, this was really cute. I laughed. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...